Ponad

120

Ofert Pracy

Sobota 9.00 14.00

Poniedziałek - Piątek 8.00 - 18.00

 

PORADY DOŚWIADCZONYCH PRAKTYKÓW

Poniżej przytaczamy fragment książki ” Ojca Grande przepisy na zdrowie ” znanego kanonika z Wrocławia, autora licznych przepisów, porad zdrowotnych i kulinarnych:

Przyjrzyjmy się zatem tym podstawowym,pierwotnym budulcom , z jakich Przedwieczny ,,ulepił” człowieka. Czym jest ta materia, którą w opowiadaniach starego testamentu nazywa się ,,gliną”? Otóż Stwórca najpierw się zastanowił, po czym wziął wapń, domieszał doń po trochu krzemu , żelaza, kobaltu, magnezu, cynku….., wyrobił i zbudował z tego rodzaj rusztowania na planie krzyża. Na czubku osadził coś, co przypominało puszkę z dwiema żarówkami, a co dziś moglibyśmy nazwać centrum zarządzania albo komputerem. Konstrukcja ta była chwiejna, więc obkleił ją mięśniami, poprzetykał żyłami, oplótł 180- kilometrowa siecią nerwów, a wewnątrz ulokował 9 fabryk przemiany materii i ogromne ,,zakłady farmaceutyczne”. Ostatnim pociągnięciem Stwórcy było okrycie całości delikatną, aksamitną, bardzo unerwioną skórą. Po czym tchnął swoja energię, odsunął się o krok i patrzył. Wreszcie powiedział:- Idź, zbieraj, szukaj, dobieraj to z czego sam jesteś zbudowany….

Przejdę teraz do konkretów: jakże często z powodu niewłaściwego trybu życia, pośpiechu,narastających napięć wyczerpuje się nasza odporność nerwowa. Znaczy to, że nie zadbaliśmy o odpowiednia ilość magnezu, fosforu, bardzo ważnej witaminy B1, selenu, jodu i cynku. Jeśli nie zwrócimy uwagi na to, co kładziemy do garnka, nie ma mowy, abyśmy mieli szanse wrócić do normalnego samopoczucia. Bywa, że człowieka trapi brak pamięci, wieczne znużenie, bezsenność, pobolewanie głowy, łamanie w kościach, nie może się nad niczym skoncentrować….. Nie wystarczy wtedy, że zrzucimy wszystko na przedwczesną sklerozę, ale trzeba zrewidować dietę. I okaże się,że w garnku brakuje witaminy B1. W naturalny sposób można ją zwiększyć, jeśli zwiększymy ilość spożywanych warzyw, a także przez jakiś czas będziemy zażywać witaminę B1 w tabletkach (przy bezsenności zalecam dawkę uderzeniową, czyli 3 razy dziennie po 3 tabletki przez 3 dni). Duża ilość tej witaminy jest w drożdżach piekarskich. „

wydanie Polska Press Sp. zoo Gdańsk 2016Gdańsk

autorzy : Marzena Burczycka – Woźniak, Tadeusz Woźniak

Tytuł oryginalny: „ Ojca Grande przepisy na zdrowe życie „ Wydanie z komentarzem naukowym dr hab. inż. Agnieszki Bartoszek.

 

Po tym krótki ale jakże plastycznym wstępie przytaczamy poniżej różne porady i maksymy życiowe takich osób, jak między innymi wspomniany Ojciec Grande, osób z wieloletnim doświadczeniem , ogromną wiedzą praktyczną zaczerpniętą ze starych doświadczeń żywieniowych i kulinarnych różnych narodów na przestrzeni wieków.

Coraz częściej zapominany w naszym jadłospisie o roślinach strączkowych. Groch oraz jego rówieśniczka fasola są fantastycznym źródłem : magnezu, żelaza, błonnika, białka roślinnego, fosforu…. Już dawno stwierdzono, że dieta oparta na grochu i fasoli jest zbawieniem na stany reumatyczne, kamicę nerkową i wątrobową, wzmacnia odporność na zmęczenie, likwiduje migreny, przeciwdziała łamaniu w kościach, likwiduje bezsenność, przeciwdziała zapaleniom pęcherza z dną moczową ( zapobiega odkładaniu się kwasu moczowego w stawach ). Dlaczego grochówka jest podstawową zupą w wojsku ? Teraz już wiemy. Gotowanie zup z roślin strączkowych nie jest trudne ale trzeba pamiętać, że aby uniknąć gromadzenia się gazów trawiennych w żołądku należy sparzyć suche nasiona wrzątkiem ok. 15 min , odlać wodę po czym znów zalać wodą, dosypać kminku i zostawić na 2 godziny. Fasolę i groch gotuje się w tej samej wodzie bez mięsa i soli, w której moczyła się razem z kminkiem. Tak ugotowaną fasolę możemy z powodzeniem wykorzystywać jako część składową zup ( z łyżką masła, odrobiną majeranku i roztartym ząbkiem czosnku ), jako fasolkę po bretońsku (z podsmażonym mięsem, zarumienioną cebulką, przecierem pomidorowym, przyprószoną majerankiem i pieprzem ), jako farsz do pierogów ( zmieloną w maszynce z zarumienioną cebulką, bułką tartą, z przetartym jajkiem, odrobina mięsa mielonego i masła, odrobiną pieprzu ).

Jeżeli przyrządzimy tak samo groch to mamy wspaniały gęsty półprodukt prosto do słoika jako dodatek do lekkostrawnej grochówki ( z chuda kiełbasą, cebulka, czosnkiem majerankiem , tymiankiem i listkiem bobkowym ) lub jej wojskowej odmiany z z wędzonką i większą ilością czosnku, pieprzu, cebuli ( trudniej strawną ! ).

Kasza gryczana to następny niedoceniany składnik naszego codziennego jadłospisu. Dostarcza nam krzem a jego brak ma ścisły związek z zapadaniem na : zawał serca, wylew krwi do mózgu, występowanie żylaków, hemoroidów, kruchości kości, uczuciem ogólnego zmęczenia. Dodatkowo kasza gryczana posiada dużo rutyny wpływającej na stan naszych żył i tętnic.

Jej koleżanka kasza jęczmienna to źródło witaminy B2, substancji regenerujących. Kasza jęczmienna zapobiega zajadom, chorobom skórnym, likwiduje trzeszczenie w stawach łokci, kolan.

Wapń zwany często przez starsze osoby „ wapnem „ to budulec kości i stabilizator pracy wielu narządów w naszym organizmie. Bez soli wapniowych stanie nasze serce. A jeżeli nie dostarczymy go z pożywieniem to „ ukradnie „ go z kości. W naszym układzie kostnym mamy 16 kg wapnia. Bardzo łatwo serce wyciąga wapń i wtedy zaczynają się problemy: zwyrodnienia, osteoporoza, reumatyzm, przedwczesna starość lub kalectwo. Ratunkiem na to jest mleko i jego przetwory. U Kirgizów i Mongołów ludzie dożywają nie rzadko 115 lat i dłużej ale za to codziennie piją po 5 litrów mleka lub arajmu – specjalnego azjatyckiego mleka. Tym , którzy nie tolerują słodkiego mleka można zalecić picie kefiru naturalnego. W XIX wieku pewien podróżnik i naukowiec francuski podpatrzył w Tybecie tubylcy zeskrobywali śluzowaty nalot skalny i dodawali go do mleka. Mleko szybko się zsiadało i posiadało specyficzny smak. Picie tego mleka powodowało znakomite samopoczucie i świetnie regulowało prace układu pokarmowego. Po powrocie do Francji pod mikroskopem stwierdził, ze przyczyna są grzybki kefirowe , które poluja na bakterie i wytwarzają kwas mlekowy. Kwas mlekowy oczyszcza organizm ludzki, nawet osoby chorujące na nowotwór pijąc regularnie 3 szklanki naturalnego kefiru dziennie ma o połowę mniej toksyn rakowych w organizmie. Najsmaczniejszy i najzdrowszy jest kefir przygotowywany samemu. Wczorajszym kefirem zakwaszamy dzisiejszy. Grzybki Kefira robią u nas to samo co w mleku , wyłapują toksyczne bakterie.

Jajka, ogólnodostępne, tanie i bardzo zdrowe. Stanowią źródło najwyższej jakości białka ( przewyższa je tylko białko znajdujące się w mleku matki ). Oprócz tego olbrzymia baza mikroelementów, biopierwiastków i witamin ( witamina A, witaminy z grupy B, witamina E, witamina D ), kwas foliowy, wapń, żelazo, fosfor a na datek, lecytyny i choliny. Wszyscy straszą cholesterolem z jajek ale tak naprawdę można jeść co drugi dzień do 3-ch jajek dziennie ponieważ ich skład jest dobrany wręcz idealnie a zawarta w jajku lecytyna i cholina obniża poziom cholesterolu. Ale nie wolno łączyć jajek z tłuszczami nasyconymi ( smażyć na maśle ) oraz nie wolno łączyć z cukrem. Jeżeli popijamy jajecznicę słodzona herbatą to poziom momentalnie cholesterolu rośnie. Dla młodych, aktywnych ludzi może nie być to zagrożeniem ale po trzydziestym roku życia i dalej ma to już duże znaczenie.

Ziemniaki jako bulwy rosnące w ziemi ( marchew, pietruszka, seler, ziemniaki, itp… ) posiadają dużo życiodajnej siły. Należy pamiętać , że to co najcenniejsze w ziemniakach skrywa się tuż pod cienką skórka bulwy. Tam są właśnie całe pokłady magnezu, kobaltu, żelaza, tych cennych dla organizmu pierwiastków brakujących zazwyczaj. Warto jadać ziemniaki w mundurkach a jeżeli je obieramy to jak najcieniej. Podczas gotowania zwróćmy uwagę aby zalać ziemniaki na początku wrzątkiem. Wtedy zetnie się skrobia i stworzy powłokę zapobiegającą ucieczce cennych biopierwiastków do wywaru, który zazwyczaj wylewamy. Gotować należy w dużym garnku ! Napełnionym ledwie do połowy. Z parą uciekają nam witamina C i witamina B1 , czyli te które nie są kumulowane w organizmie i ciągle musimy je dostarczając z pożywieniem. W tradycji żydowskiej do gotujących się ziemniaków gospodyni dodaje główki cebuli, kminku i łyżkę masła, szklankę mleka. A z wywaru robi napój z rzeżuchą, natka pietruszki jako niby kompot. Mało kto wie, że nawet składniki na ciasto na placki ziemniaczane należy mieszać w kolejności. Aby w lipcu placki z zeszłorocznych ziemniaków wyglądały i smakowały jak z młodych warto zrobić to tak. Ubić dwa jaka z ½ szklanki mleka, dodać 1 łyżkę mąki i dwie główki potarkowanej cebuli, wymieszać ( można dodać odrobinę proszku do pieczenia to będą bardziej miękkie ), na końcu dodać pięć startych ziemniaków. Smażymy na oleju, W takich plackach skrobia w mleku nie poczernieje a placki będą miały różowiutki odcień, będą lekkostrawne. Jak nam zostaną do dnia następnego to można je pokroić w cienkie paseczki i dodać do pomidorowej zamiast ryżu. Pace lizać.

Jeśli dwa razy w tygodniu najemy się grochu,kaszy gryczanej,raz w tygodniu fasolówki ,wypijemy codziennie litr mleka czy dwie szklanki kefiru,zjemy kawałek sera,jajka,warzywa z duża ilością kapusty,oraz cebuli gotowanej ,podsmażonej czy surowej,ząbek czosnku,to nie ma na nas siły!Starość nie przychodzi kości nie bolą ,zasypiamy kiedy trzeba,budzimy się o właściwej porze….

Kminek prócz tego ,że jest kopalnią żelaza ,hamuje niepotrzebną nadgorliwość jelit i powstawanie nadmiaru gazów. Zalecam go wszystkim, którzy maja tendencję do wzdęć również osobom starszym i znerwicowanym z chorą wątrobą czy trzustką. Najlepiej po każdym obiedzie zaaplikować sobie łyżeczkę zmielonego kminku ( na 20 dag kminku 3 dag jałowca i zmielić w młynku do kawy), popić letnią wodą.

Herbata zaczyna być sobą dopiero wtedy,kiedy gotuje się przez kilka minut w temperaturze poniżej 100 stopni, a potem jeszcze naciąga pól godziny. Wówczas wyparzają się i przechodzą do wody drogocenne, odkażające garbniki( na Wschodzie herbata zastępuje jodynę); wyparza się puryna i rutyna, która uelastycznia naczynia krwionośne; witaminy B1, B6 działające przeciw otyłości. Dobrze zaparzona w osobnym czajniczku,mocna herbata zabezpiecza przed chorobami krążenia, serca, niewydolnością mózgu ,kłopotami z zapaleniem śluzówki na tle ataku szczepów wirusowych, nawet przed grypą . Stanowczo nie zalecam picia herbaty z cytryną. Oba te produkty należy spożywać osobno.

Cytrynę kroimy na kawałeczki ,mieszamy z miodem i zjadamy łyżeczką jak konfitury, popijając aromatyczną , cierpką , nie spaskudzoną cukrem herbatą. Dlaczego nie należy wrzucać cytryny do herbaty? Otóż płatki herbaciane posiadają w swoim składzie mikroskopijna ilość glinu (aluminium) , który sam w sobie nie jest szkodliwy, natomiast pod wpływem kwasy cytrynowego chemizuje się i – przenoszony w krwiobiegu – osiada w mózgu tworząc sprzyjające tło dla choroby Altzhaimera. Wiem też z praktyki felczerskiej , że esencja herbaciana , ze względu na swoje właściwości ściągające i odkażające , jest bardzo skuteczna przy przemywaniu ran i pielęgnowaniu odleżyn. Radziłbym wszystkim rano, zwłaszcza jeśli czujemy się słabiej i mamy niższe ciśnienie, wypić do śniadania , zamiast kawy , której się tak uczepiliśmy ,mocną esencję z przegotowanej herbaty z mlekiem- pól szklanki esencji i pół szklanki mleka.

Kawa jest drogocenna , pod warunkiem , że umie się ją właściwie przyrządzić. Zawiera czysta kofeinę, rozszerza naczynia krwionośne ,rozrzedza nieco krwiobieg ,podnosi ciśnienie, pobudza do życia , zapobiega zmęczeniu. Ale tylko na dwie godziny ,bo po tym czasie w organizmie nie ma śladu po kofeinie. Pijmy kawę z ekspresu a nie taka ,,po Polsku” czyli sypaną do szklanki i zalewana gorąca woda. Chodzi o to , by nie unosiły się w niej miałkie drobiny powstały w czasie mielenia. Gdy przedostaną się do żołądka , wżerają się w porowatą śluzówkę i podrażniają ją. Śluzówka broni się jak może- pęcznieje, wydziela ogromną ilość kwasów trawiennych z przewaga kwasu solnego .No i mamy jego nadmiar, który nie może być z organizmu inaczej usunięty ,jak tylko przez użycie całego zasobu magnezu , jaki mamy w krwiobiegu. Ucieczka magnezu ,spowodowana odkwaszaniem krwi ,powoduje zastój w wydzielaniu adrenaliny. Brak adrenaliny powoduje, że do południa mamy niskie ciśnienie, napadowe bóle głowy , mroczki przed oczami przy schylaniu ,mrowienie w nogach ,jesteśmy niecierpliwi i ,, rozklekotani”.

Cukier na Zachodzie wpisany został do księgi niebezpiecznych przypraw ,na drugim miejscu po narkotykach i nazwano go tam ,,białą śmiercią”. Cukier w procesie trawienia przechodzi w organizmie 4-krotne przeobrażenia chemiczne; m.in. łączy się z solami tłuszczów nasyconych produkując ogromne kryształy cholesterolu , przyczynia się tez do powstawania kamicy nerkowej. Glukoza ,niezbędna do odżywienia tkanki nerwowej i pracy kory mózgowej ,owszem, jest obecna w cukrze, ale lepiej poszukać jej w innych substancjach odżywczych, w owocach, warzywach, a przede wszystkim w miodzie.

Miód nie zmęczy systemu trawiennego, bo przeobraża się w czystą energię. Wzmocni organizm ,poprawi samopoczucie, wystarczy czubata łyżeczka na dobę dodana do herbaty czy mleka. Pyłek pszczeli zawiera około 250 rozmaitych substancji, między innymi białka, węglowodany, lipidy, witaminy ,biopierwiastki . Stosuje się go w chorobach żołądka, jelit, wątroby, gruczołu krokowego, miażdżycy , chorobach nerwowych i psychicznych. Propolis- kit o wielkiej sile bakteriobójczej, który służy pszczołom do uszczelniania i utrzymania sterylności ula, sprawdza się w likwidowaniu odleżyn, owrzodzeń, grzybicy egzemy, zapalenia gardła i dróg moczowych,bronchitu ,paradontozy. Najprostsza wzmacniająca domowa kuracja miodowa to wypijanie codziennie rano przed śniadaniem szklanki przegotowanej wody z łyżką miodu i odrobiną drożdży, który to napój przygotowujemy poprzedniego dnia wieczorem.

Cebula i czosnek to para równie fenomenalna jak groch i fasola. Cebula działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie,ściągająco, bakteriobójczo: lekko rozrzedza krew, leczy żylaki,wyrównuje ciśnienie: eteryczne olejki cebuli zawierają siarkę i mają zbawienny wpływ na śluzówkę. Jeśli będziemy spożywać do kilograma cebuli na tydzień , do tego czosnek w ilościach nieprzekraczających dwóch ząbków na dobę, to w naszym organizmie wytworzy się naturalny ochronny antybiotyk- detreomycyna. Osoby z chora wątrobą ,raczej powinny unikać surowej cebuli, proces jej trawienia można wesprzeć łyżeczką zmielonego kminku. Z czosnkiem należy postępować ostrożnie- większa ilość tak rozdyma kanały wątrobowe,że człowiek tchu nie może złapać, zatem ząbek lub dwa dziennie, nigdy więcej! Jest to drogocenna roślina ,demonstruje sobą siłę natury: działa bakteriobójczo, uszczelnia naczynia krwionośne zapobiegając sklerotyzacji i żylakom, wzmacnia odporność na wszystkie choroby zakaźne.

Śledzie są kopalnią selenu, jodu,cynku i fosforu- niezbędnych składników dla dobrego funkcjonowania naszych organizmów. Wszelkie inne ryby , owszem mają fosfor, jod, ale tylko śledzie maja dodatkowo dużo selenu. Selen zwany jest pierwiastkiem życia ( w pewnym stopniu blokuje raka, wzmacnia intelekt). Smażenie śledzi odbiera im wartości. Zalecam śledzie w oleju z cebulką. W takiej potrawie oprócz selenu , który hamuje starzenie się organizmu , wzmacnia odporność, przeciwdziała zmęczeniu, mamy także jod , fosfor ,cynk: mamy siarkę z cebuli ,z oleju witaminę A i E , wit. D, która leczy drogi oddechowe łącznie ze strunami głosowymi: mamy także biotynę wspomagającą tarczycę.

Kapusta dostarcza organizmowi wielką ilość żelaza ,odkwasza lekko krwiobieg, wzmacnia krwinki czerwone, a przy tym uchroni nas przed wszelkiego rodzaju stanami zapalnymi ,wrzodami żołądka i dwunastnicy , w pewnym stopniu również przed rakiem.

Marchew ma znaczenie dla zdrowia i urody. Na Wschodzie marchwią leczą nieżyty jelit ,biegunki ,wszelkiego rodzaju stany zapalne ,ślepotę i przedwczesne zmarszczki. Gotuje się oskrobana marchew w wodzie lekko osolonej z dodatkiem łyżki masła. Na śniadanie zjadać na wrzody żołądka ,jelita grubego,a u kobiet na bolesną miesiączkę. Zauważono ,że przy kurowaniu przewodu pokarmowego marchwią , wiele osób traciło zmarszczki na buzi.

Pietruszka jest silnie moczopędna ,przeciwzapalna, bogata w żelazo , a już najbogatsza w witaminę C. Jeśli się gotuje się zupę i – według nowomodnych domowych polskich nawyków – koniecznie musi być ona na mięsie , to niech w tej zupie znajdzie się obok marchwi i cebuli dużo pietruszki.

Buraków , z całą ich odżywczą i leczniczą zawartością ( m .in. .działają rozluźniająco przy zaparciach ,likwidują zapalenie jelita grubego), nie marnować przez gotowanie w barszczu. Należy raz w tygodniu upiec 10-20 -według potrzeby ,w piekarniku tak jak pieczone jabłka.

Do jadłospisu koniecznie wprowadzamy czarna rzodkiew ,która zabezpiecza przed kamieniami wątrobowymi ,przed grypą ,kaszlem , a dodatkowo daje w prezencie piękną, gładką skórę. Jeśli zimą jadamy czarną rzodkiew , a wiosną świeże rzodkiewki , to mamy w organizmach wystarczająco dużo magnezu. Magnez jest niezbędny dla dobrego funkcjonowania systemu nerwowego , na bazie magnezu pracuje kor nadnercza wydzielając adrenalinę- hormon neutralizujący zmęczenie i pilnujący właściwego poziomu ciśnienia. Jeśli mamy odpowiedni poziom magnezu, rano budzimy się wypoczęci ,wstajemy bez ociągania ,mamy chęć do działania. Magnez czerpany z pożywienia zapobiega rannemu zmęczeniu i wieczornemu ożywianiu się.

Pomidory zawierają stężony potas, który zapobiega kurczom w nogach , zmęczeniu i kurczeniu się mięśnia sercowego; migotaniu przedsionków. Nie ma lepszego od pomidor lekarstwa ani na serce , ani na mięśnie. Pomidory swoją optymistyczną czerwoną barwę zawdzięczają obecności likopenu. Jest to substancja chroniąca komórki przed uszkadzającym je działaniem wolnych rodników ,czyli osłania nas przed rakiem. Likopen jest lepiej wchłaniany , jeśli spożywamy pomidory w postaci przetworów- sosów,keczupów itp. Im większe stężenie barwnika ,im intensywniejsza czerwień , tym więcej dla nas korzyści. Pomidorów nie zalecam, jeśli nie daj Boże , występują u kogoś wrzody żołądka lub dwunastnicy, albo też już zaczął się rozwijać rak w przewodzie pokarmowym.

Wartością świeżych,surowych ogórków są tylko sole mineralne. Z wielką korzyścią można sobie z ich pomocą wypłukać nerki. Na starość , jeśli nie chce się zrezygnować z ogórków , powinno się na zwykłej tarce od ziemniaków, rozetrzeć go na miazgę ,wymieszać ze śmietaną z przyprawami , do tego dużo szczypiorku ,dużo koperku i można się cieszyć smakiem.. Nawet jeśli chory człowiek zje taką potrawę ,nie będzie miał naruszonego systemu trawiennego. Zdecydowanie bardziej wartościowe od ogórków surowych są ogórki małosolne i kiszone, trzeba tylko uważać , żeby ich nie przesolić.

Papryka ,choć czasem ,aż pali w przełyku, nie jest szkodliwa. Jeżeli ktoś nie znosi tego warzywa ,to niech da sobie spokój ,bo to oznacza , że organizm o coś ma do niej pretensje ,może jakiś składnik działa drażniąco.

Jabłka najlepsze są wtedy, gdy wyrosły w polskich sadach ( nasz kraj jest potentatem światowym w produkcji jabłek ) , nawet jeśli ich wygląd nie jest nadzwyczajny. Zjadamy jabłka ze skórą. Starsze osoby zjadają jabłka pieczone, każdego dnia po dwa, niezależnie od pory roku i koniecznie też ze skórką. Właśnie dlatego piecze się jabłka, żeby łupina była łatwiejsza do spożycia. To co najwartościowsze w jabłku znajduje się w skórce i tuż pod nią. Miąższ zawiera niewiele witamin, cenna jest w nim pektyna chroniąca przed zatruciami , złym trawieniem, zapaleniem jelit, czy przewodu pokarmowego.

Dynia jest kopalnią cynku i soli mineralnych. Cynk zabezpiecza przed wszelkimi chorobami związanymi z niepłodnością ludzką. Dynia chroni kobiety przed rakiem piersi i narządów kobiecych , mężczyznom pozwala nieco dłużej zachować włosy ,zabezpiecza przed chorobą dziąseł , przed wrzodami . W Polsce zbyt mało cenimy dynię.

Cytryna jest błogosławieństwem , ale nie dla zębów, bo rozpuszcza szkliwo i zęby połamią się nawet na bułce. Nie wolno gryźć cytryny jak jabłko. Za to wyduszonym sokiem można zaprawiać wszystko- zupy,napoje, surówki, ciasta kremy…Nie trzymajmy w naszych kuchniach octu – nie zakwaszamy nim barszczu, ocet to siedem nieszczęść.

Chrzan ma bardzo silne działanie bakteriobójcze, jest środkiem żółciotwórczym , antyreumatycznym, przeciwgośćcowym , działa przeciw zapaleniu nerek ,pęcherza ,moczowodów a także reguluje trawienie pod kątem zabezpieczenia poziomu lipidów we krwi.

Przyprawy traktujemy jak drogocenne lekarstwo. Im więcej przypraw w kuchni , tym mniej kłopotów w żołądku. Bakteriobójczy pieprz aplikujemy , gdzie się da . Ziele angielskie jest silnie żółciotwórcze i zapobiega chorobom trzustki. Majeranki , tymianki zapobiegają zatrzymywaniu soków trawiennych i żółci w woreczku żółciowym. Gałka muszkatołowa to ziółko porządnie żółciopędne. Do sosów , wyszukanych ciast, mazurków dodaje się troszkę startej gałki muszkatołowej aby nie było ciężkostrawne. Cynamon znakomicie podkreśla smak pieczonego, podobnie jak i ciast. Można posypać nim ryż na słodko lub kaszę mannę na mleku. Wanilia jest lecznicza , działa ściągająco i przeciwzapalnie , a dodatkowo nadaje nadzwyczajny smak i aromat. Vegeta zawiera szkodliwy glutaminian sodu , trzeba zastąpić ją lubczykiem -substancją sokotwórczą osłaniającą trzustkę i wątrobę. Nawet najprostsze potrawy nie obejdą się bez przypraw.

Skórka od chleba gromadzi wszystkie witaminy jakie tylko są w zbożu. Radziłbym co drugi dzień jadać na kolację gotowane płatki owsiane pół na pół z otrębami pszennymi i z mlekiem.

Płatki owsiane to kopalnia magnezu i selenu , a otręby to witamina B- complex oraz błonnik, który wydrapuje i oczyszcza. Można nawet dosypać garść otrąb do ciasta makaronowego domowej roboty, które łatwiej odklei się od stolnicy i zacznie pachnieć pszenicą.

Łój jest w dzisiejszych kuchniach nieomal zapomniany, tymczasem to najlepszy tłuszcz działający przeciwmiażdżycowo. Idealny do pieczenia placków ziemniaczanych. Gruby, żółty łój wołowy koniecznie powinien pojawić się z powrotem jako podstawa tłuszczów kulinarnych, należy dopytywać się o niego w sklepach i na wsiach.

Ostrzegam przed zagęszczaniem zup czy sosów zasmażką. Jest ona dla organizmów szkodliwa – mąka spala się i zamienia w substancję zakwaszającą przewód pokarmowy i żołądek , organizm musi zużyć trzykrotnie więcej sił trawiennych , ażeby się uporać z taką zakałą.

Ryż jest zdrowy, ma bardzo dużo witaminy B1i B2 , działa przeciw zmęczeniu mięśni i przeciw wyczerpaniu nerwowemu .Musimy jednak pamiętać , iż jest mocno zasadotwórczy , czyli odkwasza przewód pokarmowy. Zdrowy jest też ryż brązowy .Od ryżu robi się piękna cera.

Żółte sery np.: produkowane w Polsce są zbyt krótko leżakujące. Są młode i maja nadmiar bakterii gnilnych w sobie. Ażeby zneutralizować nietypowe tło bakteryjne , należy popijać taki ser kefirem. Jeśli tego nie zrobimy, lepiej żółtych serów w ogóle nie jadać. Zamiast nich polecam najzdrowsze pod słońcem sery topione w domu ze zgliwiałego twarogu , z dodatkiem kminku , łyżką świeżego masła.

Chorujące jelita:

Chorujące jelita: W obecnych czasach jest to często spotykana  przypadłość u ludzi. Niewątpliwie jest to konsekwencja osłabienia odporności nerwowej na stresy, złego odżywiania i niewłaściwego trybu życia. Przy tzw. jelicie drażliwym nie ma zmian organicznych. tylko są zaburzone ruchy robaczkowate jelit ( na przemian zbyt silne, lub zbyt słabe) – co powoduje bóle po spożyciu posiłku, biegunki na zmianę z zaparciami. Ale podobne zaburzenia występują przy innych przypadłościach jelitowych, których jest bez liku. Przy stwierdzonej nadwrażliwości jelita grubego , zapaleniu śluzówki, należy wprowadzić dietę ubogą w węglowodany, czyli ograniczyć do minimum słodycze i prawie całkowicie wykluczyć cukier. Jest to substancja , która może stanowić pożywkę dla rozwoju toksycznych mikro-grzybków w jelitach. Należy je zastąpić związkami cukrów prostych zawartych w miodzie , które organizm niemal natychmiast przetwarza w najwłaściwsza formę energii. Nasze babki, nawet piekąc ciasta nie słodziły ich cukrem tylko miodem. Kojąco , rozgrzewająco, przeciwzapalnie i bakteriobójczo wpływa na śluzówkę traktu pokarmowego cynamon. jest to zmielona kora drzewa cynamonowego rosnącego na Cejlonie. Przy chorym jelicie zalecam częste spożywanie ryżu na sypko, przyprószonego cynamonem. Nadwrażliwe jelito wymaga zahamowania dostawy surowych warzyw i owoców. Znakomitym odżywczym specyfikiem natomiast jest pieczone jabłko. Duże kwaśne jabłka należy wydrążyć w środku , wpuścić trochę miodu, cynamonu i zapiec w piekarniku. Spożyć ze skórką. Przy chorobach jelit, oprócz zaleconych specyfików, zwracam uwagę na rolę białka. Wysokowartościowe białko żywieniowe zawarte jest w jajkach , mleku, mięsie. Jajka na miękko ,będące przebogatą, lekkostrawną substancją odżywczą, powinny koniecznie znaleźć się w naszych jadłospisach. Pamiętajmy, by nie łączyć jajek z cukrem . Popularny kogel-mogel jest żywieniowym barbarzyństwem. W stanach zapalnych śluzówki jelita zalecam spożywanie dużej ilości gotowanej marchwi , która jest zarazem środkiem przeciw- spastycznym. Wątroba przerabia barwnik marchwiowy na witaminę A regulującą komórki śluzowe. Ryzyko rozwoju raka jelita grubego ( istnieje ono przy powracających, wieloletnich stanach zapalnych) zmniejszy łykanie jednej tabletki na dobę Selenium Bonus, suplementu diety zawierającego selen, cynk, i witaminy.

Profilaktycznie , przy zdrowej śluzówce , powinniśmy wzmacniać jej odporność ( a przy okazji i całego organizmu) poprzez zwiększenie dawki lekkostrawnych , łatwo przyswajalnych białek. Znakomitym i od dawna znanym materiałem ochronnym jest cebula. A poza tym – śluzówka wymaga stałej dostawy czystej , niegotowanej wody ( do 6 szklanek dziennie). Mówię o najzwyklejszej, polskiej, surowej wodzie, która leci z naszych kranów, a nie tej kupowanej w marketach, w plastikowych butelkach.

W czasach eksperymentowania przy żywności , a zwłaszcza manipulowania kodem genetycznym roślin, należy pamiętać o tym, że natura trudzi się , by nam dać pokarm najkorzystniejszy i kompletny pod względem odżywczym : zboża, warzywa, owoce , zioła, mleko, jaja, mięso… Ludzki organizm pozostaje od wieków zależny od każdego z tych produktów, a nadmierne przetwarzanie ich jest po prostu współczesnym barbarzyństwem .

 

Obrona przed rakiem:

Zacznijmy od tego, że rak w formie uśpionej jest zakodowany w każdym organizmie i czeka na sprzyjający moment, żeby zaatakować. Ten moment nadchodzi wtedy, gdy organizm jest bardzo wyczerpany , nie otrzymuje w pożywieniu niezbędnych do regeneracji materiałów i przez dłuższy czas obniża się w nim poziom cynku, witaminy A, magnezu..Czynnikiem sprzyjającym są tez napięcia nerwicowe. Stresy wytrącają z równowagi cały układ nerwowy , a to powoduje złe wchłanianie i stratę wielkich ilości selenu , cynku magnezu i jodu. Osłabione komórki naszego organizmu zaczynają być podatne na rozmaite dewiacje, wolne rodniki, zaburzają ich szyfr genetyczny i brama dla raka staje otworem. Otóż kiedy , już zacznie się choroba – należy bezwzględnie biec po ratunek, jakim dysponuje nowoczesna medycyna oficjalna, nie dając się nabrać jakimś szarlatańskim metodom terapii, a także uzupełniać leczenie konwencjonalne ziołami oraz odpowiednio ustawionym jadłospisem. Okazuje się , że jeśli obok chemio- , czy radioterapii podamy preparaty ziołowe, to taki chory dużo łatwiej zniesie utrapienia leczenia i ma szansę przeżyć o dobre kilka lat dłużej. Na przykład VILCACORA– jest to lek zioło pochodny sprowadzony z Ameryki Południowej, który skutecznie chroni kondycję układu pokarmowego, co oznacza dobre wchłanianie i możliwość zaopatrywania organizmu w materiał regenerujący. Jeśli dostarczymy mu z pożywieniem wapno, magnez, kobalt, żelazo, fosfor, selen, cynk, czyli te składniki, z których stworzył nas Przedwieczny- organizm sam wytworzy skuteczną energetyczną obronę i wsparcie w walce z chorobą. W diecie anty-rakowej zalecam duże ilości brokułów , a zwłaszcza kiełków brokułów. Znajdują się w nich całe złoża sulfurofanu ( związki siarki i azotu), które neutralizują czynniki rakotwórcze. Zalecam też inne warzywa z rodziny krzyżowych : kapusta powstrzymuje raka płuc, ta sama kapusta, brukselka, brokuły, kalafior, osłaniają przed wrzodami żołądka, chronią przed rakiem jelito grube. Pamiętajmy, aby spożywać je na półsurowo. Na pewno w diecie anty-nowotworowej należy ograniczyć potrawy mięsne (wykluczając zupełnie smażone i grillowane mięso), wystrzegać się wywarów mięsnych typu rosół, natomiast zwiększyć ilość spożywania zbóż, warzyw i owoców. Zalecam soki z marchwi, czerwonego buraka, selera, rzodkwi, z surowego ziemniaka. Wzmacniający odporność przeciwrakowa CYNK znajdziemy w roślinach strączkowych, cebuli, czosnku, zbożach, jajach: SELEN w grzybach, cukinii, cebuli, czosnku, mleku, jajach: MAGNAN: w kiełkach pszenicy, brązowych mąkach, brązowym ryżu, sałacie, grochu, żółtkach jaj; BŁONNIK, niezbędny do oczyszczania przewodu pokarmowego z grożących rakiem toksyn i złogów, w łuskach zbóż, skórkach owoców. Tłuszcz zwierzęcy zastępujemy OLEJEM sojowym, słonecznikowym, z siemienia lnianego, z wiesiołka.

Pijemy NAPARY z szałwii, dziurawca, mięty i melisy; herbatę ze skrzypu polnego, pokrzywy zwyczajnej, rdestu ptasiego, pokrzywy, jemioły. Zamiast ciast i cukierków pobieramy FRUKTOZĘ z owoców, zamiast białego cukru słodzimy MIODEM.

 

Choroba wieńcowa, zawał, cholesterol:

W leczeniu ,,wieńcówki” w pierwszym rzędzie zalecana jest zmiana stylu życia i odpowiednia anty cholesterolowa dieta. Trzy razy w tygodniu mają pojawić się na naszych stołach ryby. Tłuste ryby dostarczają witamin A i D. Oprócz witamin w tłuszczu rybim występują tzw. kwasy omega-3, które wzmacniają odporność, pomagają spłukiwać zły cholesterol pobrany z innych potraw i tym samym zapobiegają chorobom układu krążenia- nadciśnieniu, miażdżycy. Zatem jedzenie ryb to profilaktyka anty zawałowa. Inną potrawą, która bezwzględnie powinna pojawić się na naszych stołach jest kasza gryczana , dostarczycielka krzemu oraz rutyny, obrończyni elastyczności i siły arterii żylnych. Brak krzemu ma ścisły związek z zawałami serca., wylewem krwi do mózgu, żylakami, hemoroidami, kruchością kości, ogólnym zmęczeniem. Jako zielarz zalecam w diecie spore ilości cebuli i czosnku, a także te specyfiki naturalne, które poprawiają przepływ krwi, jak na przykład głóg czy marzanna. Odpowiadając na pytania o przeciwmiażdżycowym działaniu zielonej herbaty – uważam, że należy mieszać różne herbaty- zieloną, czarną i czerwoną. Uważajmy obniżając cholesterol, żeby nie przedobrzyć. Po pięćdziesiątce poziom cholesterolu nie może być niższy, jak 150-200, jeśli zejdziemy poniżej, zacznie szwankować nasz mózg.

 

Hemoroidy:

Istnieje ścisły związek pomiędzy hemoroidami a dietą i trybem życia. Aby nie dopuścić do powstania hemoroidów należy jeść: gruszki, fasolę, płatki owsiane, kasze, gotowane zielono listne warzywa, pełnoziarniste pieczywo, ryż brunatny, a przede wszystkim – PIĆ DUŻO WODY!!  Dopiero wtedy jelito grube może prawidłowo funkcjonować. W diecie stosujemy dużo błonnika zapobiegającego zaparciom, polecam spożywać dziennie dwie łyżki otrąb zmieszanych z jogurtem. Ulgę przynosi też 10- minutowa kąpiel z dodatkiem olejków z kadzidłowca, cyprysu, jałowca.

PICIE SUROWEJ WODY musi powrócić do łask w całym cywilizowanym świecie! Nasz organizm , wyposażony w rafinerię i oczyszczalnie ścieków, czyli wątrobę, nerki i jelito grube z odbytnicą, ma wzorcowy system oczyszczający. Jeden jest tylko sposób na to, by go wesprzeć: spożywanie co najmniej 6 szklanek surowej, niesparzonej wody dziennie – wprost z kranu!!

Anemia czyli niedokrwistość.

Przypadłość ta polega- najogólniej biorąc- na zmniejszeniu liczby krwinek czerwonych lub zaburzeniu ich czynności. Leczy się ja skutecznie preparatami żelaza i dietą złożoną z pokarmów bogatych w żelazo, takich jak jajka, wątroba, chude mięsko wołowe, warzywa strączkowe, warzywa ciemnozielone, ziarna zbóż. Pokarmów tych nie należy łączyć z produktami, które utrudniają wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego, jak na przykład mleko i jego przetwory, kawa, herbata. Można natomiast spożywać owoce cytrusowe, które zwiększają przyswajanie żelaza. Jako zielarz zalecam tez picie herbatek z liści pokrzywy. Jeśli występuje niedokrwistość spowodowana niedoborem kwasu foliowego (najczęściej u osób cierpiących na choroby jelit) , zalecam dietę bogatą w ta witaminę, czyli podroby, świeże owoce, warzywa,szczególnie zieloną sałatę, surówki owocowo-warzywne, natkę pietruszki, cykorię, ogórki. Przy wyniszczonym organizmie należy przyjmować kwas foliowy w tabletach.

 

Depresja, przygnębienie:

Jeśli depresja przebiega łagodnie, możemy pomóc sobie sami, bez uciekania się do leków. Ważne jest , by porządnie przykładać się do codziennych obowiązków, a po pracy nie przesiadywać samotnie w domu. Obowiązkowo pójść na długi spacer czy wybrać się do kina. Śmiech doskonale poprawia nastrój i – jak najbardziej dosłownie – leczy . Śmiejąc się masujemy mięśnie twarzy, płuca, przeponę: dotleniamy organizm, przysparzamy sobie endorfin. Minuta szczerego śmiechu warta jest tyle co pół godziny relaksu. Wskazane jest również uprawianie ćwiczeń fizycznych , które działają jak leki przeciwbólowe i poprawiające nastrój.

Przy stanach depresyjnych stosujemy trzy razy dziennie witaminy z grupy B . W diecie zmniejszamy ilość tłuszczów i ograniczamy do minimum cukier, jadamy częściej ryby morskie, kilka jajek na miękko tygodniowo, wątróbki i czerwone mięsa. Przynajmniej co drugi dzień pijemy dwa kubki naturalnego kakao . Preferujemy nasiona strączkowe, takie jak groch i fasola; w sezonie spożywamy dużo rzodkiewek i zup jarzynowych z posiekana cebulą, gotowanych na chudej wieprzowinie.

 

Kości, osteoporoza:

Koniecznie aby uniknąć tragedii ,należy wrócić do spożywania pełnowartościowych substancji nabiałowych. W żadnym razie nie radze ulegać modzie na odchudzone mleko, sery, czy śmietanę. Nie wspominam już nawet ,żeby się za bardzo nie denerwować o margarynie, która odbiera już trzeciemu pokoleniu MASŁO z jego wielkimi zasobami naturalnej witaminy D . Wielką ulgę miękkim, podatnym na ścieranie kościom przynosi kasza gryczana za względu na bogactwo krzemu. Ubolewam nad zaniedbaniami w zakresie spożywania twardej wody. Woda w kranach jest bez krzemowa, miękka. Trzeba ją we własnym zakresie wzbogacić, dodając krzem wygotowany ze skrzypu. Skrzyp osiada na dnie, woda robi się twarda, używamy jej do picia , zaparzania herbaty, a także do mycia zębów. Ratujemy kości, wspierając je bogatymi w magnez płatkami owsianymi na mleku. WYŁĄCZNIE w tej postaci, bowiem płatki spożywane bez mleka odwapniają kości. Dbajmy też w diecie o ryby morskie bogate w fosfor, o cielęcinę, zupy na kurzych łapkach,galaretę mięsną z wygotowanej golonki i nóżek wieprzowych.

Dobrze odżywione , nieodwapnione, gęste kości łatwiej stawiają opór zakażeniom wirusowym, bakteryjnym, stanom zapalnym i reumatoidalnym. Nawet grypowe ,,łamania w kościach” będą miały znacznie łagodniejszy przebieg.

 

Reumatyzm i sztywne stawy:

Na bolące kolana zalecane jest pobieranie przez dłuższy czas dużych dawek glukazaminy oraz leki na stawy przepisane przez lekarza. Inne metody, uzupełniające leczenie farmakologiczne i chirurgiczne, to delikatne rozcieranie chorego miejsca rozgrzewającymi maściami, ćwiczenia w wodzie, bicze wodne, ćwiczenia fizyczne wzmacniające siłę mięśni i zwiększające ruchomość stawów.

Do leczenia należy też włączyć zioła przeciwzapalne ,oczyszczające krew i moczopędne.

W diecie przeciwreumatycznej należy zadbać o dostarczenie organizmowi szczególnie dużej dawki witamin i mikroelementów. Trzeba codziennie uwzględnić w żywieniu surówki z selera , z dodatkiem pietruszki ,pieczarek,kalafiora.-zawsze z pieprzem i w miarę możliwości z miodem. Zupy gotujemy na skórkach wieprzowych ,nóżkach, kolankach,które wydzielają wysoko wartościową galaretkę regenerująca chrząstki i maziówkę. Często jadamy kaszę jaglaną w krupniku , na deser zalecam kisiele i galaretki owocowe. Do spożywanego pieczywa dobrze jest dodać pól łyżeczki zmielonej czarnuszki. W jadłospisie należy radykalnie zmniejszyć takie produkty jak- mięso, jaja,ryby, oraz całkowicie wykluczyć słodycze ,kawę ,alkohol i tytoń.

Artretyzm, dna moczanowa:

Istnieje stara tradycja leczenia artretyzmu poprzez spożywanie dużej ilości soku z cytryn dojrzałych w naturalnych warunkach. Zaburzony metabolizm kwasu moczowego jest sprawcą sny moczowej. W leczeniu dny bardzo wiele można zrobić samemu. Przede wszystkim trzeba zmniejszyć poziom kwasu moczowego we krwi. Chory powinien brać MILURIT i pić przynajmniej 2 litry płynów dziennie, w tym zioła wypłukujące kwas moczowy: liście mącznicy,liście brzozy, ziele skrzypu ,korzeń lubczyku, korzeń mniszka lekarskiego, , ziele nawłoci pospolitej. Zioła te wchodzą w skład popularnej mieszanki ziołowej UROSAN. Na całe dwa miesiące odstawiamy mięso ( łącznie z wędlinami), które jest źródłem puryny zmieniającej się w kwas moczowy. Unikamy również zup sporządzonych na wywarach mięsnych ,sardynek grochu, fasoli, wszelkiego typu ziaren. Zalecam ryby gotowane lub lekko smażone, oraz duże ilości cebuli- przynajmniej kilogram na tydzień w różnej postaci. Zalecam również jako kuracje na dnę pół kieliszka czerwonego wina albo mały kieliszek wódki koszernej po obiedzie, a także zielona herbatę.

 

Oporny gronkowiec:

Gronkowiec nie znosi soli. Stara żydowska metoda walki z gronkowcem polega na płukaniu garda kilka razy dziennie zwykłą solanką (pól łyżeczki soli na pól szklanki ciepłej wody). Skuteczne jest również głębokie przepłukanie rozcieńczonym surowym sokiem z jarzębiny. Owoce jarzębiny niszczą wirusy i bakterie, są kopalnią witamin z grupy A, B i C. Pobudzają trawienie, podnoszą odporność, a wzmocniona odporność to najskuteczniejsza obrona organizmu przed gronkowcem. W kuracji zwalczającej gronkowca stosujemy obok wymienionych domowych medykamentów , dostępne w aptekach krople do nosa, a na noc bierzemy przez kilka miesięcy nalewkę z czosnku, miodu i cytryny. Do wszystkich zup dodajemy dużo posiekanej cebuli. Dawniej gronkowca zwalczano inhalacja z mocnego chrzanu, oraz spożywaniem go z wędlinami i mięsem. Gronkowiec nie lubi też gorącego mleka z miodem, czosnkiem.

Człowiek z gronkowcem ma długotrwałe rozkojarzenie odporności na choroby przeziębieniowe, miewa napadowe bóle głowy, stany podgorączkowe, jest szczególnie wrażliwy na wiatry i przeciągi , z czasem staje się niecierpliwy, przykry dla otoczenia, ze wszystkiego niezadowolony.

Łuszczyca:

Przy łuszczycy należy zadbać, by w krwiobiegu był wysoki poziom cynku, który jest odpowiedzialny za właściwy stan skóry. Trzeba również zwiększyć dostawę białek żywieniowych, oraz witamin z grupy B. Magazynem cynku jest przede wszystkim czerwone mięso- wołowina, cielęcina. Również należy spożywać mięso wieprzowe, natomiast wystrzegać się sztucznie pędzonych nasyconych hormonami i antybiotykami kurczaków. Wskazane jest spożywanie ryb. Dużo korzystnych dla skóry pierwiastków zawierają pestki dyni. Do mycia stosujemy mydło z płatków owsianych. Ulgę przynosi olejek z krwawnika lub kąpiel z dodatkiem pół szklanki soli morskiej. Stosowanie maści , czy kremów konsultujemy z lekarzem. Bywa, że przy łuszczycy pomagają kąpiele morskie w połączeniu z umiarkowanym opalaniem. Pamiętajmy jednak, że przedawkowanie promieni słonecznych nasili chorobę. W poważniejszych przypadkach obowiązkowo maszerujemy do dermatologa i stosujemy się do jego rad. Na szczęście ta choroba, przy właściwym postępowaniu, może cofnąć się i utaić na miesiące , a czasem i lata.

Błyskawiczna Rekrutacja

Telefony Kontaktowe

+ 48 730 340 005

+ 48 535 340 311

+ 48 533 848 005