Ponad

120

Ofert Pracy

Godziny pracy

Poniedziałek - Piątek 8.00 - 16.00

 

A24. Co mówią opiekunki o obecnej sytuacji?

Iwona lat 43, nie chce teraz wracać do Polski, ponieważ woli przeczekać ten okres w Niemczech. Dlatego, że w Polsce skierują ja na kwarantannę i nie chce bezczynni siedzieć 2 tygodnie. Tym bardziej, że jeśli podczas kwarantanny domowej nie da się uniknąć kontaktu z innymi osobami w mieszkaniu, one również muszą zostać poddane kwarantannie domowej. A z tym u niej będzie ciężko… Na szteli każdy dzień to zarobek i to się dla niej liczy, a ponieważ pracuje jest już ponad 1,5 miesiąca więc nie sądzi, aby mogła zachorować. W mieszkaniu jest sama z dziadkiem. Rodzina po ostatnich zakazach nie odwiedza go. Zakupy robi w maseczce i rękawiczkach raz na tydzień. Mieszkanie wysprzątała „sterylnie” a do tego na co dzień używa środków dezynfekujących. Rodzina w Polsce też ją namawia, aby na razie nie wracała.

Krystyna lat 56 jest z nami w okolicach Hamburga, też boi się jak będzie na kwarantannie. Mąż jej ma dobrą pracę w Polsce od lat. Ostatnio prze telefon powiedział, że jego kolegę w pracy zwolnili, jak wyszło na jaw, że żona wróciła z Niemiec. Trudno to zweryfikować, ale strach pozostał. Mąż prosił ją, aby nie wracał na razie. Radzi sobie dobrze i nigdzie po pracy nie wychodzi. Oboje liczą na szybką poprawę sytuacji.

Zofia twierdzi natomiast, że w Niemczech lepiej leczą więc jest tu bezpieczniej w razie zachorowania. Przestrzega zasad higieny, kontroluje się na każdym kroku. Nie widzi różnicy czy jest w Niemczech czy w Polsce – wszędzie można się zarazić.

Marzena mówi, że sam pobyt i praca to nic co by ją mogło stresować. Jak zachowujesz odpowiednie środki ostrożności, to czy w Polsce, czy w Niemczech, ryzyko jest podobne. Ludzie już dojrzeli do sytuacji i każdy dba o swoje bezpieczeństwo, bo wie, że jedziemy na jednym wózku. Ma obawy przed powrotem. Według niej, trzeba będzie wyjść z tego „sterylnego świata w domu”. Rozmawiała z koleżankami, które wracały lub przyjechały w ostatnich dniach. Powiedziały jej, że przejazdy są bezpieczne i higieniczne. Pasażerów o połowę mniej w każdym busie, kierowcy w maseczkach, rękawiczkach, aż trudno się do takiego widoku przyzwyczaić.

Anka lat 59, pracuje u nas już ponad dwa lata. Będzie wyjeżdżać w okolice Kolonii za 5 dni. Powiedziała nam, że długo się zastanawiała. Jednak razem z mężem zadecydowali, żeby jechała. Zdzwoniła do koleżanek i one ja uspokoiły. Powiedziały, że w busach jest wręcz komfortowo, na granicach odprawa idzie szybko a czas przejazdu jest znacznie krótszy. W Niemczech toczy się normalne życie. Nie widać po ludziach strachu lub paniki. Kupują w sklepach dużo, ale oni zawsze kupowali dużo porównując z zakupami w naszym kraju. W sklepach zachowują odstępy, chodzą w maseczkach. Zero paniki. Dodatkowym argumentem dla niej, był obecnie wysoki kurs euro i możliwość osiągnięcia większych zarobków.

Helena pracuje w Berlinie, nie widzi większej różnicy w tym co teraz i tym co było przedtem. Praca taka sama jak inne, zawsze jeździła do samotnych osób więc odwiedzin z zewnątrz za dużo nie miała. W busie nigdy nie udzielała się w rozmowach więc teraz jedynie maseczka i rękawiczki odróżniają ja od poprzednich wyjazdów. Euro zapewne tak wysokie długo się nie utrzyma więc, nie chce się martwic na przyszłość. A obawy… śmieje się do telefonu… myć ręce, myć ręce i jeszcze raz myć ręce.

Dzwoń do nas !

Sprawdź aktualne premie i bonusy!

+48 730 49 77 70

+48 730 49 77 71

BIURO CZYNNE

pon-pt  8:00 – 17:00 

Promocja
↑ Zwiń↓ Rozwiń